Życie w ciele kogoś innego i siedem mitów o tym

Seleona 

Wyobraź sobie, że obudziwszy się pewnego dnia, z jakichś niewytłumaczalnych powodów masz ciało osoby przeciwnej płci...

Życie w ciele kogoś innego i siedem mitów o tym

Mam przyjemność przedstawić wam najdłuższą wiadomość, jaką kiedykolwiek pisałam w języku polskim. Temat jest niezwykły i kontrowersyjny dla wielu ludzi, więc nie zdziwiłabym się i zrozumiałabym, dlaczego reakcja może być niejednoznaczna. Chcę powiedzieć Wam o tym zjawisku i jednocześnie omówić kilka dużych, częściowych lub całkowitych nieporozumień z nim związanych. Zacznijmy.

 

 

(Scena z filmu "It's a Boy Girl Thing", 2006)

 

Wyobraź sobie, że obudziwszy się pewnego dnia, z jakichś niewytłumaczalnych powodów masz ciało osoby przeciwnej płci. Spieszę rozczarować Panów, którzy teraz się uśmiechają. Prawdopodobnie na początku wyda się to ciekawe, może nawet bycie kimś innym będzie całkowicie rozbawiające. Ale efekt transformacji nie mija z czasem. Prędzej czy później zacznie się niepokój. A być może nawet doprowadzi to do niesamowitego przestraszenia. Im dalej, tym bardziej ewidentna jest sprawa, że chcesz odwrócić wszystko tak, jak było. Ponieważ nie czujesz się osobą tej płci, którą musisz być. Inni nie postrzegają Ciebie jako osobę, którą naprawdę jesteś. Bez względu na to, jak bardzo się starasz, nadal nie możesz zachowywać się zgodnie z ich oczekiwaniami.

 

Jestem pewna, że jako człowiek, którego podobny problem nie dotyczy, potraktujesz to jako koszmar. Jest to w dużej mierze prawda. W świecie istnieje pewien odsetek osób, dla których ten koszmar, niestety, jest codziennością. Wielu nie może tego znieść. Zjawisko to nazywane jest transseksualnością. I jestem tutaj, aby opowiedzieć trochę o niej i rozwiać niektóre związane z nią mity.

 

Jak to jest leczone?

 

W związku z tym problemem lekarz natychmiast zamyka obłąkanego pacjenta w szpitalu psychiatrycznym bez prawa do wyjścia przeprowadza najpierw testy i wysyła go na badania. Przede wszystkim pyta pacjenta o jego doświadczenie życiowe, odstępstwa od ogólnie przyjętej normy w przeszłości. Przede wszystkim - w dzieciństwie i młodości. Z reguły takie rzeczy manifestują się we wczesnym wieku. Więc mają o czym opowiedzieć, zwykle ten etap nie stanowi żadnych trudności.

 

Jeśli nie ma sprzeczności w opowieści i możliwe przyczyny złudzenia poczucia przynależności do odmiennej płci  o charakterze psychiatrycznym są wykluczone - osoba wysyłana jest na badania. Z reguły obejmują one pomiar poziomów hormonów płciowych (wykluczenie związanych z nimi zaburzeń), kariotyp (wykluczenie nieprawidłowości chromosomalnych), EEG, MRI (wykluczenie fizycznych uszkodzeń mózgu), a także sprawdzenie dna oka i pola widzenia (może wykluczyć niektóre nowotwory, które mogą wpływać również na odczuwaną płeć).

 

W przypadku jeżeli diagnoza zostanie potwierdzona, można rozpocząć leczenie. Nie, nie przymusowa terapia elektrowstrząsami, jak niektórzy zapewne by życzyli. Jak pokazała praktyka ostatniego stulecia, nie ma sposobu na zmianę mózgu osoby bez jego zniszczenia. Wierzcie mi, gdyby on istniał, sporo ludzi woleliby skorzystać właśnie z niego. A teraz - przepisywana jest terapia hormonalna (kobiecymi lub męskimi, w zależności od płci) i pomoc psychologa lub psychiatry przed, podczas i po przemianie. Po pewnym czasie staje się możliwa zmiana dokumentów, a następnie - przeprowadzenie operacji w celu korekty płci. Lub odwrotnie, w zależności od kraju zamieszkania.

 

Społeczeństwo wypracowało specyficzny, wyjątkowy stosunek do wszelkich alternatyw tradycyjnych zachowań seksualnych i płciowych. Z reguły - w mniejszym lub większym stopniu negatywne. W niektórych przypadkach jest to bardziej niż uzasadnione, ale w większości sytuacji nie ma obiektywnych powodów. Wielu jest po prostu przestraszonych faktem, że niektórzy kwestionują binarność płciową lub tradycyjną orientację seksualną.

 

Często transseksualistów rzucają rodziny. W rzeczywistości, i tak cierpiący na własną rękę człowiek zostaje sam, bez żadnego wsparcia. W społeczeństwie, które go znakuje szaleńcem i odnosi się nieprzyjaźnie. Niczego zadziwiającego w tym, że wiele osób transpłciowych wybierają samobójstwo. Zmienić to, chociaż jest ciężko, ale można.

 

W przeważającej części jest to kwestia niewiedzy, a także wychowania, narzucającego przestarzałe, a w niektórych przypadkach antynaukowe przekonania. Tutaj można znaleźć wiele podobieństw do innego zjawiska, które było bardzo popularne na początku XX wieku - rasizmu. W rzeczywistości jak pierwsze, tak drugie są irracjonalną nienawiścią lub niechęcią do pewnych grup ludzi, za to, czego oni nie wybierają, oraz to, co nikomu w żaden sposób nie szkodzi.

 

Narzucanie takich zasad od wczesnego dzieciństwa prowadzi do obniżenia poziomu empatii wobec mniejszości. Czasami do radykalnych form. To, na szczęście, we współczesnym świecie jest charakterystyczne tylko dla najbiedniejszych krajów o niskim poziomie wykształcenia. Większość czytelników nie należy do takich. W krajach rozwiniętych lub średnich znacznie bardziej popularne są pokojowe metody przeciwstawiania się tym, którzy różnią się od większości.

 

Błędem byłoby zaprzeczanie, że przedstawiciele LGBT czasami zachowują się nieodpowiednio, zbyt zuchwale i wyzywająco. Ale większość negatywów w ich kierunku to przypadki, w których nękanie nie jest w ogóle usprawiedliwione, z wyjątkiem subiektywnych przekonań i niechęci do przyjęcia czegoś nowego i innego.

 

Na przykład liczne narzekania na filmy z homoseksualistami. Biorąc pod uwagę, że absolutna większość zarówno jak nowych, tak starych filmów - nie zawierają w ogóle żadnych aluzji do mniejszości seksualnych i propagują heteroseksualne stosunki wśród osób cispłciowych. Czyli takich, których płeć wewnętrzna zgadza się z przypisana w momencie urodzenia. W rzeczywistości, wielu jest zirytowanych samym faktem możliwości pojawienia się osób związanych z LGBT w dowolnym miejscu. Nawet jeśli nie wykracza to poza zakres innych omawianych tematów.

 

Podobnie jak w przypadku innych mniejszości seksualnych i płciowych, transseksualność nabyła naprawdę ogromną liczbę różnych uprzedzeń. Czasami informacje, które ludzie posiadają, są po prostu przestarzałe. Nie mniej często początkowo były fałszywe. Ale nawet wiedząc, jakie są rzeczy naprawdę, dla większości, których obraz świata został już ukształtowany przez wieloletnie doświadczenie życiowe, ciężko dostrzec sobie nie zgadzającą się z ich spojrzeniami nowość jak coś rozsądne i logiczne. Zwłaszcza, że takie poglądy prawdopodobnie były narzucane niemal dosłownie wszędzie. Nie jest mi ciężko zrozumieć takich ludzi - nieliczni są w stanie łatwo zmienić zdanie, które zostało ustalone wiele lat wcześniej. Nawet jeśli istnieje wiele przekonujących dowodów przemawiających za alternatywą.

 

Wszystkie osoby są stronnicze w pewnym stopniu. A nawet najlepsi specjaliści mogą popełniać błędy. I ktoś jak ja tym bardziej. Dlatego nie udaję, że mówię ostateczną prawdą, ale po prostu dzielę się z Wami znanymi informacjami z otwartych źródeł. Proszę tylko pomyśleć o tym, że wszystko może nie być dokładnie tak, jak się wydawało wcześniej. 

 

Poniżej znajdą Państwo typowe nieporozumienia dotyczące transseksualności, które postaram się częściowo lub całkowicie rozwiać, w tym za pośrednictwem artykułów zwykłych i naukowych (czytanie których wymaga znajomości języków obcych). Niestety, nie jestem kwalifikowana, aby móc to wszystko przetłumaczyć. Czasem uzupełniam własną opinią, na czym obiecuję skupiać uwagę.

 

Tutaj nie będziemy mówić o dobrze znanych drobiazgach, takich jak fakt, że płeć i orientacja seksualna nie są ze sobą powiązane. Ale o bardziej znaczących momentach.

 

Mit pierwszy. „Transseksualizm jest chorobą psychiczną, która niczym nie różni się od wielu innych”

 

„Dlaczego jeśli mężczyzna myśli że jest Napoleonem to się go leczy, a jak myśli że jest kobietą, to chroni go prawo?”

 

Jako wzmocnienie często przytacza się ten argument. A Napoleon może być dosłownie zastąpiony przez wszystko i każdego. Na pierwszy rzut oka logiczne nieporozumienie okazuje się trudniejsze wraz ze szczegółowym rozważeniem problemu. Z jednej strony, zarówno rzeczywiste choroby psychiczne, jak i fizyczne, mogą prowadzić do fałszywego poczucia dysforii płciowej. Na przykład różne zaburzenia osobowości, zaburzenia równowagi hormonalnej, niektóre nowotwory, uszkodzenie układu nerwowego. Z drugiej strony nie zawsze są przyczyną. Jednym z podstawowych zadań w diagnozie - wykluczenie takich chorób.

 

Odpowiedź na pytanie z cytatu jest dość prosta - analogia jest błędna. Istnieją dwie główne różnice między tym rodzajem schizofrenii a transseksualnością. Pierwszą z nich jest brak biologicznych przesłanek dla faktu, że człowiek czułby się, powiedzmy, Stalinem lub obcym. Ale na płeć wpływa ogromna liczba czynników. W tym nie zbadanych do końca. Płeć jest bardziej skomplikowana niż banalne przekonanie, że jesteś Marsjanem, rekinem, grzybem lub robotem bojowym. Potwierdzają to następujące badania na rzecz najbardziej popularnej hormonalnej teorii rozwoju transseksualizmu:

 

https://journals.sagepub.com/doi/10.1080/14640748308400915

There is considerable evidence that perinatal exposure to testosterone promotes male (masculinises) and blocks female (defeminises) behaviours in rodents

...

During this period the nervous system is sensitive to the effects of sex-steroid hormones and as a consequence of such exposure permanent structural changes occur in the brain.

Jak można zauważyć z wyników, dostarczanie testosteronu samicom gryzoni podczas rozwoju płodowego powoduje nieodwracalne zmiany strukturalne w ich mózgach, które blokują zachowania żeńskie i powodują zachowania typowo męskie. Logiczne jest założenie, że zmniejszenie poziomu testosteronu w tym okresie doprowadzi do lustrzanych zmian w przypadku samców.

 

https://academic.oup.com/jcem/article/85/5/2034/2660626

A female-sized BSTc was found in male-to-female transsexuals.

...

Our study is the first to show a female brain structure in genetically male transsexuals and supports the hypothesis that gender identity develops as a result of an interaction between the developing brain and sex hormones.

Podobnie jak w przypadku gryzoni, taka sytuacja może występować u ludzi. Istnieją inne badania potwierdzające występowanie różnic strukturalnych w mózgu osób transpłciowych, w tym tych, które sprawiają, że jest bardziej podobny do mózgu osób cis odpowiedniej płci. Podobne wyniki sugerują, że prawdziwa transseksualność jest wrodzonym, biologicznie zdeterminowanym zjawiskiem. Chociaż jednoznaczną odpowiedź na pytanie o przyczynie jej wystąpienia nie można jeszcze udzielić. Główna hipoteza o kobietach oznaczonych przy porodzie jako mężczyźni - testosteron zaczął być wydzielany zbyt późno.

 

https://doi.org/10.4158%2FEP14351.RA

Postmortem brain studies suggest that some subcortical structures are feminized in MTF individuals.

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0018506X06001462?via%3Dihub

So while the histories of persons with a abnormal sexual differentiation undeniably point to an effect of androgens, there are codeterminants of gender identity and sexual orientation with the power of overriding effects of androgens on the brains (male transsexuals/homosexuals) or making androgen effects on the brain redundant (female transsexuals/homosexuals).

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2754583/

However, MTF transsexuals show a significantly larger volume of regional gray matter in the right putamen compared to men. These findings provide new evidence that transsexualism is associated with distinct cerebral pattern, which supports the assumption that brain anatomy plays a role in gender identity.

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0022395610001585?via%3Dihub

Our results show that the white matter microstructure pattern in untreated FtM transsexuals is closer to the pattern of subjects who share their gender identity (males) than those who share their biological sex (females). Our results provide evidence for an inherent difference in the brain structure of FtM transsexuals

 

Druga istotna różnica z zaburzeniami psychicznymi - wykonalność pożądania. Przy czym jego wykonanie nie wpływa negatywnie na zdolność transseksualistów do realizacji własnego potencjału, radzenia sobie ze zwykłymi stresami życiowymi, produktywnej i owocnej pracy, wnoszenia wkładu w życie społeczeństwa. Nikt nigdy nie może stać się konkretną, wyjątkową postacią historyczną z przeszłości. Możliwość stania się mechanizmem, zwierzęciem, rośliną lub mieszkańcem Jowisza - jest obecnie zadaniem nierozwiązywalnym.

 

Jednak nawet takich teraz nikt nie leczy dopóki nie staną się niebezpieczni dla siebie lub innych. Chociaż chirurgiczna korekta płci w tej chwili nie pozwala na odtworzenie ciała tak, jakby pierwotnie rozwinęło się zgodnie z płcią wewnętrzną, przybliża osobę do niej w wystarczającym stopniu dla właściwego postrzegania przez innych. Szczegóły w micie numer trzy.

 

Transseksualność sama w sobie, oprócz powyższego, nikomu nie szkodzi. Nie pozwala to na analogię na przykład z zaburzeniem tożsamości integralności ciała. Stan, w którym osoba jest pewna, że nie powinna mieć na przykład nogi lub ręki. Zaspokojenie pragnień osoby transpłciowej zazwyczaj nie prowadzi do niepełnosprawności i jakiegokolwiek ograniczenia czynności życiowych. Być mężczyzną lub kobietą bez dysforii płciowej jest normą, która nie koliduje z normalnym życiem i funkcjonowaniem w społeczeństwie. A bycie inwalidą bez nogi albo przybyłym z Marsa rekinem-półnapoleonem - w każdym razie ogranicza te możliwości.

 

W związku z tymi i innymi przyczynami, przez analogię do homoseksualizmu w swoim czasie, Światowa Organizacja Zdrowia usunęła transseksualizm z listy zaburzeń psychicznych w ICD-11 i przeniosła go do kategorii zagadnień związanych z ludzkimi zachowaniami seksualnymi. Teraz jedynym rozpoznanym i powiązanym problemem natury psychicznej jest dysforia płciowa. Jedynym skutecznym sposobem leczenia której jest korekta płci.

 

Moim zdaniem najbardziej odpowiednią klasyfikacją transseksualności jest zaliczenie do neutralnych odmienności. Ale to nie oznacza nic złego, np. rudy kolor włosów lub leworęczność też mogą być tak sklasyfikowane. Ktoś się z tym nie zgodzi. Rozumiem dlaczego, jednak moja opinia pozostanie taka sama. Mimo tego, że normą jest wszystko, co nie stwarza problemów, zdaniem większości to nadal jest odchylenie. 

 

Problem w tym przypadku nie polega na nietypowym ludzkim zachowaniu, ale na stosunku społecznym. Dla każdej osoby naturalne jest pewne odchylenie od ogólnie przyjętych norm w mniejszym czy większym stopniu, ale nie zawsze jest to patologia. Tylko kwestia różnorodności ludzkich zachowań. Być może kiedyś badania naukowe potwierdzą na 100% że jest to cecha wrodzona. Ale to się jeszcze niestety nie zdarzyło.

 

 

Mit drugi. „Prawdziwa płeć może być określana tylko na podstawie chromosomów i wyglądu osoby zaraz po urodzeniu!”

 

Jak pokazują dwa badania z poprzedniego mitu, jak również niektóre przykłady z prawdziwego życia, natura nie zawsze jest doskonała, a płeć nie jest tak łatwa do określenia, jak mogłoby się wydawać. Zdarzają się przypadki, gdy osoba o chromosomach męskich (XY) wygląda w 100% jak dziewczyna - zespół Swyera: https://en.wikipedia.org/wiki/XY_gonadal_dysgenesis lub zespół niewrażliwości na androgeny: https://en.wikipedia.org/wiki/Androgen_insensitivity_syndrome

 

Istnieją również sytuacje osób z płcią genetyczną żeńską urodzonych z prąciem. Na przykład zespół De la Chapelle: https://en.wikipedia.org/wiki/XX_male_syndrome

 

Zdarza się, choć bardzo rzadko, spotkać ludzi, na przykład z zespołem Klinefeltera, z zestawem chromosomów, powiedzmy, XXY, u których z powodu również hermafrodytyzmu prawdziwego część ciała jest kobiecą z jajnikiem, a druga część jest męską z jądrem w wardze sromowej.

 

Takie przypadki nie pasują do typowego obrazu świata ludzi przyzwyczajonych do tego, by uważać je za prostsze niż w rzeczywistości. Ani genotyp, ani fenotyp - w przypadku płci nie jest obowiązkowym czynnikiem decydującym. Ponadto, mogą ze sobą kolidować. Chociaż mamy już pewne informacje, do zbadania tak złożonego procesu, jak tworzenie się płci we wszystkich jej przejawach - potrzebne są dalsze badania i odkrycia.

 

Jakim moim zdaniem powinno być określenie płci w sporcie, gdzie to ma szczególne znaczenie? W rzeczywistości wszystko jest proste. Jeśli dana osoba ma jakieś zalety charakterystyczne dla drugiej płci, oznacza to, że nie można jej pozwolić na udział w zawodach przeznaczonych dla osób tej płci biologicznej, która nie mają takiej przewagi w normie.

 

Są też osoby które nie odczuwają siebie ani kobietami, ani mężczyznami. Ale jest to temat do osobnego artykułu.

 

Mit trzeci. „Operacje tylko zniekształcają i szpecą ludzi, całkowicie pozbawiając ich funkcji związanych z płcią”

 

Na dzień dzisiejszy wiele osób ma przedstawienie o operacjach korekty płci na poziomie sześćdziesiątych albo nawet bardziej wczesnych lat. Czemu sprzyjają pewne stereotypy, a także niezbyt udane przykłady wśród kilku znanych osobistości. Wszystko to prowadzi do pewności, że taka interwencja zamienia ludzi w potwory, eliminuje możliwość przyjemności seksualnej i w zasadzie uniemożliwia pełnoprawne życie seksualne. Jak i ogólnie samo życie. Jeśli chodzi o wygląd, spójrz na osoby poniżej:

 

Przykład transgenderycznej pary podczas ich ślubu po operacji (oboje mieli inną płeć biologiczną po urodzeniu):

 

(Jake Graf i Hannah Winterbourne)

 

 

Poniżej znajdują się zdjęcia kobiety i mężczyzny po leczeniu dysforii płciowej:

 

(Elle Bradford)